Wycieczka klas II do Kielc, Jaskini Raj, Chęcin i na Święty Krzyż


Podróże kształcą? I to jak! A poza tym bardzo integrują.


10 czerwca 2016 klasy drugie wraz z wychowawcami i panią pedagog udały się na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie. Program naprawdę bogaty, a przy tym i edukacyjny i rozrywkowy. Dodatkowym atutem stał się niewątpliwie pan przewodnik – młody, przystojny i sympatyczny pan Wojtek. No i się zaczęło!




Pierwszym punktem naszej wyprawy było wejście na Święty Krzyż. Niby niewysoko, niby niedaleko, ale tak o 8.30 rano najtrudniejsze okazało się… podejście do samej bramy wejściowej… Potem już z górki – to znaczy cały czas pod górkę. A kiedy już skończyły się schody, zobaczyliśmy przepiękny w porannym słońcu klasztor – Bazylikę mniejszą pw. Trójcy Świętej i sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Na miejscu złożyliśmy więc wizytę śp. Jeremiemu Wiśniowieckiemu, pośmialiśmy się wraz z oprowadzającym nas po muzeum misyjnym alumnem, wdrapaliśmy się przy pomocy bardziej rąk niż nóg na wieżę widokową (Ludzie! Jakie widoki! Jakie schody!), wreszcie – i to było najcenniejsze, uwaga – otrzymaliśmy specjalne błogosławieństwo Drzewem Krzyża Świętego, pomodliliśmy się w kaplicy z tą relikwią.

No i na dół: Łysa Góra czyli legendarne pole czarownic, na którym mieliśmy ochotę zostawić kilka osób i… szokujący widok reanimacji starszego pana – wcale nie symulowany. Głęboko poruszeni zeszliśmy do autokaru, by udać się do Kielc.

Galeria „Echo” powitała nas pysznym jedzonkiem i punktem kulminacyjnym dla wielu wycieczkowiczów – laserowy paintball!! Czujecie to?!! Pół godziny, a jakby świat się zmienił: czerń, labirynt, światło, karabiny, dymy, drużyna i pooooot, który aż suszarkami trzeba było niwelować! Po prostu powtórka w wakacje!

Teraz punkt ekstra, bo nieplanowany (taka promocja za naszą punktualność): Chęciny. Kto zmęczony – na lody, kto wypoczęty – pod górkę dla odmiany. I dalej w drogę!

Jaskinia Raj zapamiętana zostanie przez co bardziej wrażliwe dziewczyny jako lokal dla pająków. Zachwyciła nas uroda tych na sta… (a! stalagnatów) oraz kształtów innych sta… pobudzających naszą wyobraźnię do granic możliwości.

Dość! Do domu! Ale tylko do następnej tak udanej wycieczki!



Uczestnicy wyprawy.