MENU
MŁODZIEŻ I FILANTROPIA
ROK SZKOŁY W RUCHU
ALEJA GWIAZD


PROGRAM WYCHOWAWCZY

Korona Polskiego Wychowania
WYDARZENIA ARCHIWUM
OSIĄGNIĘCIA i AKCJE


20 IV 2011r. Tytuł Szkoły
Odkrywców Talentów


Polsko-Ukraińska Grywalizacja



















EDUKACJA
KALENDARZ
WYCIECIECZKA UCZNIÓW KLAS PIERWSZYCH Z DWÓCH SZKÓŁ

WYCIECZKA GORCE-TATRY-BESKID ŻYWIECKI

    W dniach 29 - 31 maja 2006 roku odbyła się wycieczka krajoznawcza w góry. Wzięli w niej udział uczniowie dwóch szkół, tj. Gimnazjum nr 1 w Niedrzwicy Dużej (17 osób) oraz Gimnazjum nr 2 w Niedrzwicy Kościelnej. Opiekę nad nimi sprawowało pięcioro nauczycieli. Ponadto nierozłącznymi towarzyszami grupy byli panowie: przewodnik i kierowca.
    Wyjechaliśmy z Niedrzwicy zgodnie z planem, czyli około godziny 6.00 rano. Na miejsce, tj. do Tobołowa dojechaliśmy przed 14.00. Czekała na nas atrakcja, a mianowicie wyciąg krzesełkowy. Dzięki niemu góra Turbacz licząca 1311 m. stała się o 300 m niższa. Wspnanie się na szczyt było dla większości wielkim wyzwaniem. Uwagę przykuwały olbrzymie połacie jagód porastających zbocza góry. Szkoda, że były one jeszcze zielone, gdyż po kilkugodzinnej jeździe i męczącej chwilowo wspinaczce, niektórym turystom "brakowało w brzuszkach". No cóż, tak to bywa z zapominalskimi, kanapki zostały w autokarze! Na szczęście, można było się posilić w schronisku im. Władysława Orkana na szczycie Turbacza. Najczęściej zamawiane dania to: pierogi, naleśniki i jajecznica, a na deser pyszny sernik. Po posiłku i krótkim odpoczynku schodzenie w dół odbyło się stosunkowo szybko i nie było zbyt męczące.
    W miejscu zakwaterowania, tj. w miejscowości Murzasichle, byliśmy około godziny 21.00. Po obiadokolacji ruszyliśmy w stronę naszych kwater. Czekały na nas wygodne kilkuosobowe pokoiki, także mogliśmy w pełnym komforcie wypocząć po nieco męczącym dniu i nabrać sił przed kolejną wspinaczką.
    Niestety dzień, 30 maja - wtorek, przywitał nas rano deszczem. Co prawda, jeszcze podczas śniadania mieliśmy nadzieję, że pogoda nie sprawi nam psikusa, jednakże około godz. 9.00 rano ciemne chmury spowiły się nad Zakopanem i okolicami. Pan przewodnik zmienił nieco program wycieczki. Zamiast wspinania się na Halę Gąsiennicową (Murowaniec) zaproponował wyjazd do Zakopanego. W strugach deszczu zwiedzaliśmy to piękne miasto oraz robiliśmy zakupy na Krupówkach. Obejrzeliśmy m.in. Sanktuarium pod wezwaniem Matki Boskiej Fatimskiej, które górale wybudowali jako dar za ocalenie Jana Pawła II, zabytkowy cmentarz oraz Wielka Krokiew, przed którą wielu uczniów zrobiło sobie pamiątkowe zdjęcie.
    Ze względu na nie najlepszą pogodę wróciliśmy do pensjonatu, by chwilę odpocząć i zdecydować, jak atrakcyjnie, pomimo deszczu, spędzić wtorkowe popołudnie.
    W związku z tym, że około godz. 14.30 deszcz przestał padać, nasz przewodnik zaproponował najbardziej wytrwałym wspnaczkę do zaplanowanego Murowańca. Dziesięcioro uczniów podjęło to wyzwanie. Grupa ta, wraz z przewodnikiem i dwoma opiekunami, powróciła ze szlaku dopiero na obiadokolację, czyli o godz. 20.00. Nasi turyści byli nieco zmęczeni, ale zarazem dumni ze swojego wyczynu, a na dowód, że byli przy Murowańcu, przynieśli trochę śniegu w woreczku. Ci, którzy nie zdecydowali sie na wyjście w góry, mieli zorganizowane różne atrakcje w pensjonacie np. dyskotekę, gry i zabawy sportowe, a nieco poźniej ognisko i pieczenie kiełbasek w pobliskiej bacówce.
    Na zakończenie tego deszczowego dnia udaliśmy sie całą grupą do położonej niedaleko Góralskiej Izby Regionalnej, gdzie wysłuchaliśmy niezwykle humorystycznej, a zarazem pouczającej gawędy. Jeżeli któryś z uczestników wycieczki był nieco nieusatysfakcjonowany tym dniem, ze względu na pogodę, to myślę, że wieczór z gawędą góralską poprawił mu humor.
    W trzecim dniu wycieczki zaplanowana była kolejna górska wspinaczka, tym razem na Babią Górę (1725 m). Niestety, padający całą noc i nad ranem deszcz znów pokrzyżował nasze turystyczne plany. O godzinie 9.00 wyjechliśmy z miejsca zakwaterowania i ruszyliśmy w kierunku Krakowa. Jak na zamówienie deszcz przestał padać i mogliśmy spokojnie przez trzy godziny zwiedzać to piękne zabytkowe miasto. Niektórzy widzieli je po raz kolejny, dla innych było to pierwsze spotkanie z dawną stolicą Polski.
    Ostatnim punktem programu było zwiedzanie dziedzińca renesansowego zamku królewskiego w Niepołomicach. Wzbudzil on nasz zachwyt oraz urzekło nas niezwykłe podobieństwo do Zamku na Wawelu.
W Niepołomicach zjedliśmy jeszcze pyszny obiad i wyruszyliśmy w drogę powrotną. Około godz. 20.00 byliśmy już w Niedrzwicy.
    Pomimo padającego deszczu, który pokrzyżował nam plany, zwłaszcza w drugim dniu, wycieczka należała do udanych i z pewnością pozostawi trwały ślad w naszej pamięci.

opisała Marta Zięba nauczycielka j. polskiego
w Gimnazjum nr 2 w Niedrzwicy Kościelnej










































































Wszystkie prawa zastrzeżone
Opracowanie i skład witryny - Jan Flis email janf@gimnazjumniedrzwica.pl
Redaktorzy: Justyna Polaczek, Jan Flis, Magdalena Kosidło, Uczniowie
Zdjęcia - Justyna Polaczek, Jarosław Zaborski, Jan Flis, uczniowie,
Korekta - Małgorzata Kuna