MENU
MŁODZIEŻ I FILANTROPIA
ROK SZKOŁY W RUCHU
ALEJA GWIAZD


PROGRAM WYCHOWAWCZY

Korona Polskiego Wychowania
WYDARZENIA ARCHIWUM
OSIĄGNIĘCIA i AKCJE


20 IV 2011r. Tytuł Szkoły
Odkrywców Talentów


Polsko-Ukraińska Grywalizacja



















EDUKACJA
KALENDARZ
WYCIECZKA W BIESZCZADY

Wycieczka w Bieszczady

W dniach 7-10.06.2011 nasza szkoła świeciła pustkami, a to dlatego, że 23os. grupa uczniów trzecich klas wyjechała na ostatnią już podróż w nieznane (albo i znane) mianowicie- w Bieszczady.
Dnia 7.06 (wtorek) wszyscy zebraliśmy się pod szkołą o 6.30, zapakowani w wieeelkie torby i ze świetnymi humorami . Wyruszyliśmy około godziny 7.15. Oczywiście- jak to jest w naszym zwyczaju połowę drogi prześmialiśmy się, a drugą połowę- przespaliśmy, by wreszcie zatrzymać się w Sanoku, w celu zwiedzenia Muzeum Budownictwa Ludowego. Po dwugodzinnym przejściu przez skansen, pojechaliśmy dalej- do kwater. Tam nasze wyobrażenia przeszły najśmielsze oczekiwania. Domki były nowe, ładnie i z gustem urządzone, można ze śmiałością stwierdzić-? jak w domu?. Po pysznej obiadokolacji stwierdziliśmy, że wypadałoby sprawdzić jak daleko jest jezioro solińskie. Droga była krótka, ale zaopatrzona w różne atrakcje typu: błoto, korzenie drzew, kamienie, to wszystko przysparzało nam nie lada problemu gdy wracaliśmy o 22.00 do domków. Jednak- daliśmy radę ;).
Drugiego dnia (8.06) najpierw śniadanie, a potem zdobywać szczyt- Połoninę Wetlińską. Już po kilku minutach jedni wołali :,,odpoczynek !?. Ale nasz pan przewodnik był nieugięty i robił przerwy, wtedy kiedy on chciał. Droga nie była ciężka, a nawet jeśli, to chyba warto było się pomęczyć dla tych pięknych widoków z góry. Ze schodzeniem, było o wiele ciekawiej. Śpiewaliśmy, mówiliśmy każdemu dzień dobry, albo cześć ;). Po wysiłku, wróciliśmy na kwaterę, zjedliśmy obiad i.. nad jezioro ! :)
Przedostatniego dnia pogoda nas zaskoczyła, a może raczej zaskakiwała nas swoją zmiennością. Raz było ciepło, raz padał deszcz, a za chwilę znów było bardzo gorąco. Zwiedziliśmy zaporę w Solinie, kupiliśmy kilka pamiątek, a potem jedni pomaszerowali na rejs statkiem, a drudzy( tą grupę spokojnie można nazwać leniami :P) odpoczywać po ciężkiej nocy, która była ( jak to zwykle na wycieczkach) nieprzespana. Wieczorem zostało urządzone ognisko, podczas którego pan Janek znalazł jeża, co wszystkich bardzo zaskoczyło, wykazał się on dużą odwagą biorąc to małe stworzenie na ręce ;). Posiedzieliśmy, porozmawialiśmy, opowiadaliśmy kawały i tak minął ostatni wieczór. Wszyscy w świetnych humorach wrócili, aby odpocząć po ciężkim dniu. Czwartego dnia ( ostatniego-10.06) wstaliśmy, spakowaliśmy się, zdaliśmy nasze świetne domki i wyjechaliśmy. Po drodze zajechaliśmy do dosyć niekonwencjonalnego muzeum kapliczek, usytuowanego na podwórku bardzo intrygującego pana, który był ich wykonawcą. Udzielił on nam lekcji historii, plastyki, a nawet muzyki w jednym.

Po pożegnaniu na dobre zostawiliśmy Bieszczady...

Czego nie zapomnimy ?
Z pewnością telefonów naszych dwóch koleżanek( Patrycji i Marleny), które trzeba było ratować, łososia, węgorza i innych ryb, nocnych wypadów wraz z nauczycielami nad jezioro, pana artysty, szalonych pomysłów uczestników wycieczki :), pana kierowcy, który wykazał się dużą wyrozumiałością dla nas, naszych kochanych opiekunów, którzy musieli się nami opiekować przez te 4 dni, śmiesznych tekstów, które pozwolę sobie zacytować :

-,, do betoniarki z nim !??
-,, ale się napipałem po tym wchodzeniu tu na górę ;)??
-,, nie diabeł, tylko anielica??
-,,no oszalałeś ?!??
-,,imbir, imbir, imbir??

I wiele wieeele innych. Wycieczka zostaje wpisana do kroniki wspomnień rocznika? 95 pt.

,, najlepszy wyjazd w najpiękniejsze miejsce ze świetną ekipą! ??
A na koniec: chickeeeeeeeeeen ! ;)
Kamila



































































Wszystkie prawa zastrzeżone
Opracowanie i skład witryny - Jan Flis email janf@gimnazjumniedrzwica.pl
Redaktorzy: Justyna Polaczek, Jan Flis, Magdalena Kosidło, Uczniowie
Zdjęcia - Justyna Polaczek, Jarosław Zaborski, Jan Flis, uczniowie,
Korekta - Małgorzata Kuna